Czary mary, czary mary, idź odzyskać swoje dary
Posted maj 11, 2008 byCategories: magia, powaga
Tags: baśń, dojrzewanie, dorastanie, młodzież, park, słońce, wiosna
Słońce jak w mordę strzelił, wiosna. Leżałam na trawie w parku o banalnej nazwie, rozkoszując się nicnierobieniem i przyjacielską bliskością. Wokół biegały dzieci w różowych ubrankach, a nagrzane pary przejawiały obsceniczną perwersyjność. (Też musieli widzieć te hordy małoletnich, ale pewnie woleli przymykać oczy na akcję – reakcję. Zresztą im słońce mocniej świeci, tym trudniej patrzeć w dal.)
Grzecznie sobie leżałam, myślałam o psychodramie, w której brałam udział dzień wcześniej. Myślałam o umiejętności relaksowania się i o spokoju, którego można się nauczyć. Na przykład wszyscy buddyści, z jakimi miałam do czynienia, aż tchnęli wewnętrznym spokojem. Tego mi standardowe wychowanie do powinności i odpowiedzialności nie dało.
Ale. W naszej kulturze też kryją się ogromne pokłady mądrości. Na przykład w baśniach, które przekazują podświadomie wiele dobrego - w odróżnieniu od bajek odpychających umoralniającym, jasno wyłożonym morałem. Książę lub księżniczka. Bo takie osoby mogą zrobić ze swoim życiem wiele rzeczy, mają wybór, swobodę. A gdy coś się dzieje – np. rodzice umierają – czas dorosnąć.
„Odwaga i moc budzi się, kiedy opuszczamy bezpieczne schronienie i wyruszamy w Nieznane”
Podróż inicjacyjna, no tak.
„Prawdziwa próba czeka nas w konfrontacji z demonami strachu, niewiary w siebie i nienawiści. To siedmiogłowe smoki strzegące bramy skarbca. Kiedy staniemy przed nimi twarzą w twarz, posiądziemy ich moc i otworzymy podwoje świętej tajemnicy. Dotrzemy do wiecznie odnawialnych źródeł‚ miłości, mądrości i mocy w nas samych. Naszym oczom ukaże się nasza medicine - unikalna moc uzdrawiania i tworzenia siebie i swojego świata.”

Myślałam o sztuce dorastania do tego wszystkiego. Człowiek dojrzały nie musi być odpowiedzialny, opanowany, zblazowany. Człowiek kompletny ma po prostu moc, którą przejął zabijając swoje demony. Trzeba do tego odwagi i konfrontacji z życiem.
Słońce grzało, zdjęłam buty.
W parku był też kwiat młodzieży, koło mnie przystanęły dwie panny w wieku, w którym zaczyna się samodzielnie myśleć. Kto ma uszy niechaj słucha, pomyślałam, bo interesują mnie ludzie i swoboda wypowiedzi. Park jest dla wszystkich.
Ale zmienił się, od przedwczoraj się zmienił. Dzisiaj ze cztery esemesy od niego dotałam. Ja widze jak ja siedzę z nim i ktoś wchodzi ja mam normalnie ochotę mu zakurwić, on… Wystarczy że wszedł wczoraj Łukasz z Kubą, może z pół godziny spaliśmy, dzwonek kurwa, ja mówię kurwa pojebało cię?! Ja śpię a ty mnie budzisz?! On jest fałszywy, w jeden dzień na legalu odprowadził Kamilę na przystanek i powiedział, że Kamila jest jakaś rozjebana, rzuca się czy coś, ona mi to powiedziała w dwa dni czy coś “on ma na ciebie wyjebane”, a on słodko kurwa sra, pierdoli o Kamili! Tak stał z telefonem, że nie patrzył co jest, a ja stałam i musiałam to widzieć, dostałby ode mnie chuj i to dostałby nie delikatnie tylko kurwa naprawdę, normalnie siedziałam na takiej kurwicy że no kurwa!
A wokół kwitły bzy. Na legalu. :)


Pociąg do Ciebie. Czuję pociąg, czuję pod palcami. Chwilę wcześniej wjechał na tor piąty peronu pierwszego, rozglądałam się za Tobą. Wysiadali ludzie: nie Ty, nie Ty, nie Ty, nie Ty, nie Ty, nie Ty. Przez moment tłok na ruchomych schodach, potem już tylko dwie, trzy osoby na peronie. Dotykam pociągu, dotykam póki jest w zasięgu ręki. To bez sensu. Nic nie ma senu. To wszystko. Chcę to teraz czuć, chcę czuć pociąg od Ciebie.
Komentarze