Smutcholijnie
Kicukic trzy piętra w dół. Listu nie ma. Ale skoro już się zeszło się, to można i do sklepu po jedzenie podyrdać. Sok pomarańczowy w sumie mam. Do tego wystarczy benzyna i już jest napalm. Szykujcie bracia amunicję na święta… Kiedy jest święto pocztowców?
Może ten list nigdy się w skrzynce nie pojawi, może to jest dar od losu. Taka codzienna motywacja, żeby jednak wstać z łóżka. I się przekonać. A może…? Trzy piętra w dół, trzy piętra w górę.
Właściwie to dzisiaj nawet spotkałam listonosza. Na pytanie o list pod numer 60 podrapał się w głowę, przeszukał kieszenie i zaczął wyciągać drobno zapisane kartki. Miał je luzem po kieszeniach: zielony papier, znajomy charakter pisma. Nieopisana radość. Na koniec wyciągnął jeszcze jedną, urzędowo wyglądającą. “W imieniu Poczty Polskiej przepraszamy szanowną panią za zwłokę w dostarczeniu listu”. No a potem się obudziłam.
Poza tym pierwszy od niepamiętnych dni wieczór z ludźmi i poza domem. I wracając o pierwszej w nocy, w deszczu, przez Warszawę - jakoś lżej niż przed wyjściem. Zbieg okoliczności: zawsze jak jest żałoba narodowa, u mnie zaczyna być fajniej i myślę o zupełnie innych rzeczach. Życiowy prima aprilis.
Tags: dar, fajnie, list, listonosz, poczta, zbieg okoliczności
You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.
styczeń 25, 2008 at 2:00 przed południem
To ja napiszę drugi, a potem trzeci. I jeszcze czwarty i piąty. I tysiąc dziewięćset siedemdziesiąty piąty. Aż cała Poczta Polska utonie w moim myślach do granic.
Innego końca świata nie będzie.
;)
styczeń 25, 2008 at 10:37 przed południem
dobrze że wczoraj wyszłaś z pokoju..dobrze że rozmawialiśmy, dobrze że się usmiechałaś…a najważniejsze…dobrze że jesteś!!!:*
…You gonna try with a little help from YOUR friends..
styczeń 25, 2008 at 1:42 pm
:*
styczeń 25, 2008 at 9:13 pm
W imieniu Kierownictwa Poczty Polskiej najmocniej przepraszamy za opóźnienia w usługach świadczonych przez Naszą Firmę. I zapewniamy, o rychłej poprawie obecnej sytuacji, spowodowanej brakami w Naszych kadrach.
Z przeprosinami,
Kierownictwo Poczty Polskiej SA
styczeń 25, 2008 at 11:08 pm
xD
I jak tu nie wierzyć w cuda? ;)
styczeń 26, 2008 at 4:23 pm
a ya nie wierzę w cuda. polegam na nich;
I kocham Cię że jesteś z Lublina.
Jak to możliwe, że sie jeszcze nie spotkaliśmy w moim(naszym) mieście?!
zapraszam metahemicznie. pzdrw.
styczeń 28, 2008 at 7:15 pm
Droga PP:
“Możecie się z nas śmiać i poniżać nas na każdym kroku,
Ale my mamy dla was coś nowego - mamy bomby domowej roboty!”
:)