Senność bez

Czasem budzę się bełkotliwie. Mamroczę jakieś intensywne słowa na granicy snu i jawy, przenoszę kawałek podświadomości w sferę werbalną. Trochę dziwne uczucie budzić się mówiąc coś, czego się nie planowało powiedzieć.
Dzisiaj obudziłam się wyznając głośno swoją (nie)wiarę okrzykiem Jezu! tuż przed spadnięciem z łóżka, co było efektem rozpaczliwego uniku, przed spadającym na moją skromną osobę Apachem. (W porównaniu z moimi snami “Helikopter w ogniu” się chowa.)

apache

Ostatnimi czasy zasypiać przeszkadza mi jakiś chrzęszcząco-grzechoczący ptak za oknem. Ani słowik, ani skowronek - sądząc po odgłosach jakie wydaje jakiś zmutowany stworek ze źle ulokowanymi ambicjami wokalnymi, który przeszywa trwożne ucho moje.

Sposobów na efektywne zasypianie, pomimo przeszkadzających ptaków, jest na szczęście dużo. Niektóre obejmują czynności przedłóżkowe, od skakania na skakance zaczynając, poprzez robienie pompek i przysiadów, a na dmuchaniu materacy czy innych gumowatych rzeczy, które zwykle spoczywają w szafie, kończąc. U niektórych tubylców rozpowszechniona jest wiara w usypiającą moc ciepłego mleczka, tudzież powstrzymywania się przez jakiś czas od kawowych rozkoszy. Łóżkowe patenty to między innymi kładzenie się z głową po innej stronie niż zazwyczaj, liczenie owieczek skaczących przez płot (zasypiam zwykle przy dziewięćdziesiątej pierwszej), kładzenie na policzku komórki, głaskanie się po brzuszku, myślenie o rzeczach totalnie abstrakcyjnych albo wsłuchiwanie się w kocie mruczenie, dobiegające z okolic ciepłych miejsc.

Praktyka pokazuje niestety, że każdy z tych sposobów potrafi okazać się zawodnym. Kawa nieoczekiwanie uśpi, mleczko rozbudzi, a dmuchuchuchanie tlyko rozpali chuchuchuCię.

Jest jeszcze jeden sposób, bardzo dobry ale niestety drastyczny. Wiedza o nim przekazywana jest w tajemnicy. Otóż. Należy zbliżyć palec do czułej części, tego kółka z kreseczką… i bez wahania go nacisnąć.

Moj laptop mówi wtedy bziuuuuuu i następuje

fade to black.

Explore posts in the same categories: Uncategorized

Tags: , , , ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

9 Comments on “Senność bez”

  1. Mag Says:

    Z tą komórką to czasem działa, serio. ;P

    I tak najlepszy sposób, to o OO oo O oooo O. ;P

  2. Julia Says:

    Tak Mag, naukowcy tak twierdzą. ;P

  3. Camaxtli Says:

    Fragment z chuciaaa-aAaa-ach to zaisteee-eEe Bombaj w czystej postaci:)

  4. Daniel Says:

    przeczytałem: mój laptop robi wtedy buuuuzi :D

  5. Sławek Says:

    Tux, głodnemu chleb na myśli. :P

    Mam takiego samego Apache’a! Tylko lepiej pomalowany i w ogóle. W końcu sam sklejałem.

    Na bezsenność jest jeden niezwodny sposób. Należy się zmęczyć fizycznie. Człowiek trochę popracuje, to potem nie zdąży głowy na poduszkę położyć, a już śpi.

  6. Julia Says:

    Też miałam takiego w dzieciństwie. Też pomalowanego. :)) Sklejanie modeli to było to.

  7. Sławek Says:

    Średniej jakości model ~30 zł. Farbki ~5zł/szt. Zawrót głowy, gdy się człowiek tego wszystkiego nawdycha - bezcenne. x)

  8. Daniel Says:

    Oczywiście że “głodnemu…”. Chociaż komputery mogłyby robić “buuuzi”

  9. Mat Says:

    Ha! :)

Comment: