Senność bez
Czasem budzę się bełkotliwie. Mamroczę jakieś intensywne słowa na granicy snu i jawy, przenoszę kawałek podświadomości w sferę werbalną. Trochę dziwne uczucie budzić się mówiąc coś, czego się nie planowało powiedzieć.
Dzisiaj obudziłam się wyznając głośno swoją (nie)wiarę okrzykiem Jezu! tuż przed spadnięciem z łóżka, co było efektem rozpaczliwego uniku, przed spadającym na moją skromną osobę Apachem. (W porównaniu z moimi snami “Helikopter w ogniu” się chowa.)
Ostatnimi czasy zasypiać przeszkadza mi jakiś chrzęszcząco-grzechoczący ptak za oknem. Ani słowik, ani skowronek - sądząc po odgłosach jakie wydaje jakiś zmutowany stworek ze źle ulokowanymi ambicjami wokalnymi, który przeszywa trwożne ucho moje.
Sposobów na efektywne zasypianie, pomimo przeszkadzających ptaków, jest na szczęście dużo. Niektóre obejmują czynności przedłóżkowe, od skakania na skakance zaczynając, poprzez robienie pompek i przysiadów, a na dmuchaniu materacy czy innych gumowatych rzeczy, które zwykle spoczywają w szafie, kończąc. U niektórych tubylców rozpowszechniona jest wiara w usypiającą moc ciepłego mleczka, tudzież powstrzymywania się przez jakiś czas od kawowych rozkoszy. Łóżkowe patenty to między innymi kładzenie się z głową po innej stronie niż zazwyczaj, liczenie owieczek skaczących przez płot (zasypiam zwykle przy dziewięćdziesiątej pierwszej), kładzenie na policzku komórki, głaskanie się po brzuszku, myślenie o rzeczach totalnie abstrakcyjnych albo wsłuchiwanie się w kocie mruczenie, dobiegające z okolic ciepłych miejsc.
Praktyka pokazuje niestety, że każdy z tych sposobów potrafi okazać się zawodnym. Kawa nieoczekiwanie uśpi, mleczko rozbudzi, a dmuchuchuchanie tlyko rozpali chuchuchuCię.
Jest jeszcze jeden sposób, bardzo dobry ale niestety drastyczny. Wiedza o nim przekazywana jest w tajemnicy. Otóż. Należy zbliżyć palec do czułej części, tego kółka z kreseczką… i bez wahania go nacisnąć.
Moj laptop mówi wtedy bziuuuuuu i następuje
fade to black.
Tags: bezsenność, dobranoc, ptak, sen, spanie
You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.
luty 26, 2008 at 10:55 pm
Z tą komórką to czasem działa, serio. ;P
I tak najlepszy sposób, to o OO oo O oooo O. ;P
luty 26, 2008 at 11:04 pm
Tak Mag, naukowcy tak twierdzą. ;P
luty 26, 2008 at 11:19 pm
Fragment z chuciaaa-aAaa-ach to zaisteee-eEe Bombaj w czystej postaci:)
luty 26, 2008 at 11:30 pm
przeczytałem: mój laptop robi wtedy buuuuzi :D
luty 27, 2008 at 3:21 pm
Tux, głodnemu chleb na myśli. :P
Mam takiego samego Apache’a! Tylko lepiej pomalowany i w ogóle. W końcu sam sklejałem.
Na bezsenność jest jeden niezwodny sposób. Należy się zmęczyć fizycznie. Człowiek trochę popracuje, to potem nie zdąży głowy na poduszkę położyć, a już śpi.
luty 27, 2008 at 4:09 pm
Też miałam takiego w dzieciństwie. Też pomalowanego. :)) Sklejanie modeli to było to.
luty 27, 2008 at 4:25 pm
Średniej jakości model ~30 zł. Farbki ~5zł/szt. Zawrót głowy, gdy się człowiek tego wszystkiego nawdycha - bezcenne. x)
luty 27, 2008 at 4:37 pm
Oczywiście że “głodnemu…”. Chociaż komputery mogłyby robić “buuuzi”
luty 27, 2008 at 5:00 pm
Ha! :)