G

.
If you’re going to die on screen, you’ve got to be strong and in good health.

Patrzę na ekran i widzę wspaniałą aktorkę. Aktorkę oszczędną w formie, która nienachalnie koncentruje na sobie całą uwagę. Widzę piękną osobę, wykonującą subtelne gesty, doskonale intonującą słowa głębokim, szorstkim głosem. Jest w niej pewność siebie, pewność mocy jaką ma nad mężczyznami i kobietami poprzez siłę osobowości i świadome wykorzystywanie własnej seksualności.

Czytam jej biografię i kołacze mi po głowie frazes o realnym życiu w opozycji do filmu. I w myślach zgadzam się z poetą, że życie straszniejsze i piękniejsze jeszcze jest.

Greta Garbo, zaklęta w nieśmiertelność na kliszach filmowych jako postać kochająca i kochana, zmusza widza do podziwu. Filmy z lat dwudziestych i trzydziestych ubiegłego stulecia nie mogą już robić wrażenia efektami specjalnymi, innowacyjnością ujęć czy odważnymi scenami. (Mocno wydekoltowana suknia!) Ale to tylko sprzyja wyostrzeniu tego, co pozostało cenne, co uważam w kinie za najważniejsze: wybitnej gry aktorskiej i dobrych scenariuszy.

To jest akt sztuki, misterium. Trudno nie podziwiać przedwojennej gwiazdy Hollywood, która przeginając się zmysłowo na łóżku, gra scenę spazmatycznego, pełnego erotycznego napięcia uniesienia, która to scena przyspiesza bicie serca. I trudno nie traktować padających chwilę potem z ust królowej Krystyny słów, jako celnego komentarza do życia Grety.

Wyobrażałam sobie szczęście, ale szczęścia nie można sobie wyobrazić.

Greta Garbo

If you are blessed, you are blessed, whether you are married or single.

Bardziej niż jakakolwiek kreacja interesuje mnie Greta Lovisa Gustaffson, rocznik 1905, urodzona w Sztokcholmie. Dziewczyna przedwcześnie wdrożona w dorosłość (śmierć ojca, konieczność rzucenia szkoły i podjęcia pracy w wieku 14 lat), zawsze mająca własne zdanie, ale nigdy go niewypowiadająca. Niemal agresywnie niezależna, uparta. Przy tym nieśmiała, milcząca, spędzająca wolny czas leżąc na dachu i korzystając z ucieczki w wyobraźnię.
To Greta mająca słabość do słodyczy, jadająca większość posiłków w łóżku, cierpiąca na nerwicę i bezsenność jest człowiekiem, który porusza mnie bardziej niż jej ekranowe wcielenia. Najpiękniejsza i znana na całym świecie kobieta tamtych czasów, która na usilne zaproszenia na spotkanie z prezydentem USA i królową UK powiedziała tylko: nie mam się w co ubrać. Osoba obłędnie samokrytyczna, która nie mogła patrzeć na siebie w filmach, chociaż to przecież one uczyniły ją sławną, podziwianą i pożądaną mulitmilionerką. Ale ona nigdy nie była w pełni zadowolona ze swojej pracy, którą traktowała bardzo poważnie. Na dodatek nieszczególnie cieszyło ją to, co osiągnęła. Przed sławą uciekała, szukając samotności i nieustannie zmieniając miejsce zamieszkania. Nie przyjęła żadnych oświadczyn, z jej korespondencji wynika, że nie myślała nigdy poważnie o związaniu się na całe życie z jakimkolwiek człowiekiem. (There is nobody who would want to have me – I can’t cook.) A co do bogactwa, odkładała pieniądze w licznych bankach i skutecznie inwestowała w nieruchomości, żyjąc przy tym bardzo oszczędnie.

Grata Garbo

If only those who dream about Hollywood knew how difficult it all is.

Osobowość i styl życia Grety zupełnie nie pasowały do Kalifornii. Broniąc się przed bezwzględnością wytwórni filmowej i całego związanego z amerykańskim kinem szaleństwa, zamknęła się w sobie. Prowadziła bardzo samotne życie. Jej przyjaźnie były trudne, obsesyjne - wymagały od jej bliskich nieustających usług, akceptacji licznych kaprysów i temperamentu, mieszczącego w sobie zarówno neurotyczność jak i magnetyzm. Spała w męskich piżamach, nosiła męskie koszule i krawaty, a nawet męskie półbuty (bo tak najwygodniej). Nie używała żadnych kosmetyków poza mydłem, nosiła zwykły płaszcz i kapelusze, które zakrywały dwie trzecie twarzy. Lubiła spacerować w deszczu albo w nocy, aby uniknąć spotkań z ludźmi. Do kina chodziła zawsze w środku tygodnia w godzinach przedpołudniowych – z tego samego powodu. Praca na planie filmowym bardzo ją wyczerpywała, po każdej trudniejszej scenie zwykła mawiać: myślę, że wrócę teraz do domu.

Zagrała w ponad dwudziestu filmach, w ostatnim mając zaledwie trzydzieści sześć lat, unikając po nim kamery niemal przez pół wieku. Spowodowały to różne okoliczności – brak sukcesu jej ostatniego filmu, zmieniające się po drugiej wojnie gusta publiczności, a przede wszystkim jej rosnąca wybredność przy wybieraniu scenariuszy (żadnych morderczyń, żadnych mam) i konsekwentne zamykanie się na ludzi. Pod koniec życia zamieszkała w Nowym Jorku, gdzie spędzała czas przechadzając się w długim, czarnym płaszczu po antykwariatach.

Greta

 

Life would be so wonderful if we only knew what to do with it.

Nigdy nie stała się Amerykanką, nie dała się złamać wytwórni filmowej w wieloletnich walkach o szczegóły kontraktów. (Pod koniec kariery miała wpływ nawet na wybór reżyserów i części obsady.) Greta na zawsze pozostała niezależną Szwedką, która nie pozbyła się tęsknoty za grą w bardziej wartościowych filmach niż te przykrojone do miary Hoolywood.
Może zastanawiać, dlaczego nie zmieniła tego, nie zrezygnowała ze współpracy z wytwórnią MGM i nie wróciła do Europy. Odpowiedź zasadza się na tym, jaka była Greta Garbo. Trudy radzenia sobie ze sławą to jedno, ale ona już wcześniej zaczęła unikać życia jako takiego. Nie założyła rodziny, nie podróżowała, wydaje się, że nie miała w ogóle żadnej pasji, poza przeistaczaniem się w zachwycające, pełnowartościowe kobiety przed kamerą. Znużenie, nerwowość i nieśmiałość znikały. Myślę, że w tych chwilach musiała czuć się szczęśliwa, szczególnie przeżywając te dobre momenty życia Anny Kareniny, królowej Krystyny czy Ninoczki. Tworzyła sztukę, wyobrażała sobie szczęście i była w tym bardziej wiarygodna niż jakikolwiek szczęśliwy człowiek. Zwodziła i uwodziła widzów tym wyobrażeniem. Umiała oszukać każdego, tylko nie na samą siebie. Może właśnie dlatego nie lubiła oglądać swoich filmów, może raził ją ten bolesny kontrast?

Nie wróciła do Europy, bo nie miała do czego wracać. Jej totalna niezależność sprawiła, że nie dopuściła do siebie nikogo, by wyznaczył kierunki jej życiu, a sama tego nie potrafiła. Była genialną aktorką, odnajdującą się w wymagających rolach. Temu poświęciła życie. Świadomie, konsekwentnie. Jestem jej za to wdzięczna.

***

Filmografia:

1941: Dwulicowa kobieta (Two-Faced Woman) jako Karin Borg
1939: Ninoczka (Ninotchka) jako Ninoczka, Nina Ivanovna Jakuszowa
1937: Pani Walewska (Conquest) jako Maria Walewska
1936: Dama Kameliowa (Camille) jako Marguerita -> link
1935: Anna Karenina jako Anna Karenina
1934: Malowana zasłona (Painted Veil, The) jako Katrin Koerber Fane -> link
1933: Królowa Krystyna (Queen Christina) jako Królowa Krystyna -> link
1932: Jaką mnie pragniesz (As You Desire Me) jako Zara/ księżna Maria Varelli
1932: Ludzie w hotelu (Grand Hotel) jako Gruzińska balerina
1931: Mata Hari jako Mata Hari
1931: Zuzanna Lenox (Susan Lenox (Her Fall and Rise)) jako Susan Lenox
1931: Natchnienie (Inspiration) jako Yvonne Valbret
1930: Romans (Romance) jako Rita Cavallini
1930: Anna Christie jako Anna Christie
(filmy nieme)
1929: Pocałunek (Kiss, The) jako Irene Guarry
1929: Pokusa (Single Standard, The) jako Arden Stuart
1929: Dzikie orchidee (Wild Orchids) jako Lillie Sterling
1928: Władczyni miłości (Woman of Affairs, A) jako Diana Merrick -> link
1928: Żar miłości (Mysterious Lady, The) jako Tania
1928: Boska kobieta (Divine Woman, The) jako Marianne
1927: Anna Karenina (Love) jako Anna Karenina -> link
1926: Symfonia zmysłów (Flesh and the Devil) jako Felicitas
1926: Kusicielka (Temptress, The) jako Elena
1926: Słowik hiszpański (Torrent) jako Leonora Moreno -> link
1925: Zatracona ulica (Freudlose Gasse, Die) jako Greta Rumfort
1924: Gdy zmysły grają (Gösta Berlings saga) jako Hrabina Elżbieta Dohna

***

GarboForever
- link godny polecenia, zwłaszcza ze względu na galerię zdjęć

***

Wszystkie cytaty są autorstwa Grety Garbo.

Pomoc zawdzięczam książce: “Garbo. A portrait by Alexander Walker”

Explore posts in the same categories: powaga

Tags: , , , , , ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

3 Comments on “G”

  1. Mag Says:

    Słodycze i bezsenność.
    To najpiękniejsza, najbardziej zjawiskowa i pociągająca kobieta na świecie. Winniśmy jej cześć i uwielbienie.

  2. Sławek Says:

    Bardzo fajnie napisany tekst. :) Ale jakiś taki smutny. Oj, chyba będę Cię gnębił i nękał dopóki nie zobaczę tutaj notek radosnych, pełnych optymizmu. Wiosna idzie, nie czas to na smutki. :)

  3. ola Says:

    Piękna kobieta i tak smutna zarazem. Dobry tekst :) I dzięki za ‘A Woman of Affairs’ :*

Comment: