Rozkołysanie
Taki dzień, kiedy ubieram się i maluję szczególnie starannie. Wkładam spódnicę, błyszczące rajtki, ekstrawaganckie kolczyki z Wenecji (czekały na to osiem miesięcy). Soczewki, makijaż, włosy. Ten dzień podaruję komuś ważnemu. Sprawie, która narzuca mi w ostatnich dniach sposób oddychania, stopień szczerości w rozmowach, a nawet wybór zdjęcia tkwiącego na pulpicie.
Spaceruję w słońcu, wyjątkowo bez odtwarzacza. Dzięki temu słyszę rozmowę małej dziewczynki ze swoją mamą. (- A wiesz? jutro będzie ciepło i będzie wiosna! Widziałam dzisiaj dużo przebiśniegów i dwa krokusy! - Nie mogłaś ich tutaj widzieć, już jest wiosna, ale w środę znowu ma być brzydko.)
Zachodzę do kina na nieprzypadkowy film. Widzę sporo samotnych ludzi, nie czuję się wyobcowana. Bohaterowie dużo dobrego dla siebie robią, optymistycznie.
Potem jeszcze błąkam się po Muranowie z książką w lewej dłoni, przysiadam na ławce, patrzę w czyste niebo, czytam parę stron (”- Czy wiesz, że starożytni, ale już nie pamiętam, gdzie - a może mi się to zresztą zdaje - mieli zwyczaj zabijać bezpłodne kobiety?“) Przypomina mi się, jak w sobotę koleżanki wykpiły moją chęć posiadania czwórki dzieci. Co ja wiem o dzieciach? Zupełnie nic. Co jest warta kobieta bez mężczyzny, niezdolna do dania społeczeństwu dzieci, będąca w związku z inną kobietą albo stosująca grzeszne środki zapobiegawcze? To budzi emocjonalny sprzeciw, nieludzki. I zapadają pośpieszne wyroki. Ściąć jej głowę!
dotknęłam kiedyś miłości
miała smak gorzki
jak filiżanka ciemnej kawy
wzmogła
rytm serca
rozdrażniła
mój żywy organizm
rozkołysała zmysły
Niczego nie chcę oczekiwać. Jednak wiem - nie zostawię tak tego. Będę żyć tak jak umiem, jak chcę. Będę szukać i zmieniać nas w innych ludzi. Żyjących mocno. Bardzo lubię ciemną kawę.
Tags: kawa, kobieta, ludzie, spacer, wiosna, życie
You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.
marzec 31, 2008 at 10:45 pm
To, co najbliższe jest najważniejsze.
Najważniejsze zawsze pozostanie to samo. Nie przestanę tego powtarzać.
kwiecień 1, 2008 at 2:06 pm
wcale nie wykipły!!..:p
..mądre..niczego nie chcę oczekiwać..tak..to mądre..:*
kwiecień 1, 2008 at 6:01 pm
:) Nie wykpiły, nie wykpiły tylko powiedziały, że nie mam pojęcia o tych sprawach, a jakbym miała - to moje marzenia byłyby inne. Tylko najbardziej liczy się teraz to, czego chcę - to pokazuje jaka jestem.
kwiecień 2, 2008 at 6:14 pm
Będziesz mi musiała podrzucać tytuły filmów, na które ludzie chodzą w pojedynkę.
kwiecień 2, 2008 at 6:42 pm
W tym tygodniu “Once”. A zdarzyło mi się to z “Wiedźminem”, “Gnijącą panną młodą”, “Opowieściami z Narnii”, “Tajemnicą Brokeback Mountain”, “Hitmanem”… więcej grzechów nie pamiętam.
Nie lubię chodzić sama.
kwiecień 2, 2008 at 6:49 pm
Nikt nie lubi.
Ale raczej pytałem o to, na których było dużo singli, bo to może się przenosić na inne miasta i będzie raźniej.
kwiecień 3, 2008 at 2:02 pm
A ja lubię chodzić sama… Do kina też… Wiśnio droga, piękna pestka twoja…
:)
kwiecień 3, 2008 at 4:37 pm
Tak, wpis do popłynięcia, raczej do podryfowania i namyśleń większych.
Z tym fragmentem to musi być fikcja literacka;) zabijać od razu to nie przyStoi:)
Na marginesie, nie powiemy… Nerko droga, piękne kamienie twoje… :P
kwiecień 4, 2008 at 8:24 pm
ale przecież ja też chcę mieć czwórkę maluchów !! :*