Inbetween

Zaparzam kawę według przepisu z utytułowanej książki Myśliwskiego. Kawa z wyższej puszki, podgrzane mleko. Warstwa cynamonu na powierzchni i słodycz miodu spływająca głęboko w dół kubka, udającego kształtem filiżankę. Kątem oka obserwuję Calvina polującego na pierwszą wiosenną muchę i zaczytanego prawnie brata. On pisze Pracę, ja notkę, za oknem kwitnie jabłonka. Calvin oblizuje sobie nos, żeby się uspokoić po nieudanym polowaniu. Udaję, że nic nie zauważyłam.

Spontaniczny powrót. Rozczarowania trzeba palić a nie balsamować. Więc wystawiam twarz do słońca, staram się zamknąć przeżyte uczucia w cenny, ale skończony epizod i iść dalej.

Vincent

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jestem obezwładniona myślami, rodzi się potrzeba bezczucia. Może jednak spędzanie życia na leżeniu w łóżku i pasożytowaniu to nie taka zła myśl? To nieludzkie, to kocie. Lovecats. Niezdrowe myśli. Niemyśli, duchy moich niespopielonych zwłok (nie płaczcie po mnie, bo jestem zadowolona). O, uwolnić się od tych zwłok mnie samego, na które odwracając się patrzę
tam, gdzie je rzuciłem,
Iść dalej (O, żyć zawsze!) 

Idę. Do lekarza. On pyta co jest dla mnie najważniejsze w życiu. Nic, nothing is real and nothing to hung about proszę ja pana. Niedbałe machnięcie ogonem. Żyj mocno, ulegaj kaprysom i impulsom, zbieraj doświadczenia. Mam dziewięć żyć proszę ja pana, nieśmiertelność ogromnie rozleniwia.

Mam sześć żyć, trzy stracone. Najpierw zginęła moja niewinność, potem moje złudzenie, że jestem w stanie ochronić najbliższych. Na końcu zabił mnie brak szacunku dla życia i codzienności. Potrójne combo bonus. Nie da się odzyskać straconych żyć, można tylko rytualnie je pożegnać, otrzepać się z popiołów. Szkoda, że tylu wrażliwych ludzi przegrywa tę walkę. Fajnie, że zanim to nastąpi, niektórzy robią w okopach pisu pisu albo brzdęk brzdęk. Inspirują do walki kolejnych.

Ash, ash—
You poke and stir.
Flesh, bone, there is nothing there—-
 
A cake of soap,
A wedding ring,
A gold filling.
 
Herr God, Herr Lucifer
Beware
Beware.
 
Out of the ash
I rise with my red hair
And I eat men like air.

Explore posts in the same categories: Uncategorized

Tags: , , , ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

8 Comments on “Inbetween”

  1. Mag Says:

    A w tym wszystkim najistotniejsze jest jeszcze to, że po kociemu - zawsze się spada na cztery łapy, miau. ;)

  2. miano Says:

    Pisu pisu to krok do zwycięstwa. Ta walka będzie dla Ciebie wygrana :).

  3. Martika Says:

    Strawberry fields forever :)

    Nie pozwól zginąć pozostałym sześciu życiom. Śmierć wymaga przyzwolenia, nawet nieświadomego.

    a koty? Koty są niesamowite.

  4. kolekcjonerka Says:

    “Mam dziewięć żyć proszę ja pana, nieśmiertelność ogromnie rozleniwia.”
    Dobre!

  5. Ola Says:

    nie ważne ile, ważne jak przeżyte ;)

  6. entelepentele Says:

    Recepta:

    This cat Is cat How cat
    They cat Met cat Five cat
    Years ago

    He cat Sent cat A cat
    Text cat In cat Code cat
    To her phone

    They cat Talked cat For cat
    Week’s cat And cat Then cat
    Fell in love

    You cat Too cat Must cat
    Now cat Crack cat The cat
    Cryptic code

    [powtarzać do nieprzytomności języka, obłędu w oku i nieżytu ślinianek]

  7. Sejsmisz Says:

    Jak zwykle…świetne :)

  8. trzecieoko Says:

    ,,ten kot nie lubi
    aby mu glaskac metafizyczne futerko
    pod włos

    on zjadł już wszystkie światy
    teraz tłuszczem obrosły
    zasypia

    śni mu się wielki czarny niebyt
    bo pomrukuje
    i porusza końcami wąsów …”

    Wykwinty, szczery tekst. Miau :* .

Comment: