Czynność bez
Zarobiłam kasę od prostytutek, opowiadając im wzruszające historie. Siedziałam z moim nowym szefem i śmiałam się. Spytał z czego się śmieję, na co ja szczerze - z tych ludzi, którzy przez cały tydzień poświęcają swoją energię, żeby ci sie podlizać, a potem w weekend imprezują potąd (ruchem ręki pokazałam poziom ponad głową), żeby jakoś odreagować. I mimo to uważają się za panów tego świata.
Ludzie bogaci są zwkle bardzo oszczędni. Nigdy nie będę bogata, nigdy nie będę.
Byłam w gabinecie wicewojewody. Wygodny fotel, telefon bezpośrednio do rządu. Już miałam dzwonić z oświadczeniem, że województwo lubelskie odłącza się od RP i przechodzi na czas zimowy, coby nie trzeba było tak wcześnie wstawać, ale ostatecznie zaniechałam.
Ja i tak nie wstaję wcześnie.
Zajmuję się wyciąganiem kota z bielizny, parzeniem kaw z cynamonami, łapaniem snów w sieci słów i czytaniem o morderstwach. Popołudniami w pocie czoła przymierzam godzinami sukienki w markowych sklepach, szukam też zmian zachodzących w moim mieście i czyszczę kanały. Zęby bolą, oj bolą ostatnio. Tego typu prace wymagają wysypiania się. Czasem się źle z tym czuję, może faktycznie dobrze by było łyknąć nieco mydlin. I wyjechać. Sialala.
Tags: praca, sen, sny, telefon
You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.
maj 8, 2008 at 10:03 pm
Sukienki są pokarmem tego świata!
maj 9, 2008 at 9:59 przed południem
Sukienki są pokarmem oczu tego świata.
maj 10, 2008 at 7:40 pm
Nie będę pisał, że najbardziej podobał mi się fragment: “w pocie czoła przemierzam”;)
Sukienki nie są pokarmem moi drodzy;) i chyba najlepiej wyglądają w nieładzie na krześle:D poza kobietą… (resztę dopiszcie sami)
maj 10, 2008 at 7:43 pm
A kobieta w kombinezonie! ;P
maj 10, 2008 at 7:44 pm
No takiego końca się nie spodziewałem:/
maj 11, 2008 at 8:00 pm
Świetna notka o lekkiej konsystencji. ;)
maj 13, 2008 at 8:43 pm
wyciąganie kota z bielizny to jest zadanie na miarę naszych czasów!