Sija
Wyjeżdżam na parę dni walczyć z siedmiogłowymi smokami. Trzymajcie kciuki i trzymajcie się. W międzyczasie będę pisać na kolanie, może coś z tego będzie. ;)
Ten post i tak ulegnie samozniszczeniu, ale pozwolę sobie dorzucić do niego klip mojego ulubionego zespołu, na który dzisiaj wpadłam. Zauroczył mnie, a musimy się rozstać, bo jadę do beznetowej krainy. Straszne!
Happiest girl I ever knew
Happiest girl I ever knew
Wanted to feel the joy
Flow between our lips
Wanted to feel the joy
Flow between our hips
Happiest girl I ever knew
Why do you smile the smile you do
Happiest girl I ever knew
Happiest girl I ever knew
Wanted to feel the joy
Pass between our eyes
Wanted to feel the joy
Pass between our thighs
And I would have to pinch her
Just to see that she was real
Just to watch the smile fade away
See the pain she’d feel
Happiest girl I ever knew
Happiest girl I ever knew
Wanted to feel her joy
Feel it deep within
Wanted to feel her joy
Penetrate my skin
Happiest girl I ever knew
Why do you smile the smile you do
Tags: depeche mode, uśmiech
You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.
maj 19, 2008 at 9:12 pm
Widziałem Cię po powrocie z beznetowej krainy. Nie wygladałaś tak źle, ale Twoja podróż chyba się jeszcze nie skończyła, więc mam nadzieję, że dożyjesz kolejnego spotkania z internetem.
(Dobra, wiem, że na beznetowiu i tak korzystałaś z internetu, ale przeglądanie sieci przez komórkę to żadna frajda.)
maj 20, 2008 at 11:15 przed południem
Frajda! Taki mały cud: położyć się w lesie, słuchać jak ptaki śpiewają i sprawdzić, czy nikt nie był przypadkiem miły skomentować czegoś na blogu. ;)