<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Rzeczywiśnie</title>
	<atom:link href="http://rzeczywisnie.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://rzeczywisnie.wordpress.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 27 Jan 2012 11:10:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='rzeczywisnie.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Rzeczywiśnie</title>
		<link>http://rzeczywisnie.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://rzeczywisnie.wordpress.com/osd.xml" title="Rzeczywiśnie" />
	<atom:link rel='hub' href='http://rzeczywisnie.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Subtelne niespełnienia</title>
		<link>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/27/subtelne-niespelnienia/</link>
		<comments>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/27/subtelne-niespelnienia/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 11:07:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia</dc:creator>
				<category><![CDATA[magia]]></category>
		<category><![CDATA[bezsenność]]></category>
		<category><![CDATA[egzaminy]]></category>
		<category><![CDATA[zabawy]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rzeczywisnie.wordpress.com/?p=1651</guid>
		<description><![CDATA[Trzecia noc prawie nieprzespana. Między czwartą a piątą snuję się po mieszkaniu jak duch, myśli natrętne. Więcej niż zwykle zmyślam, udaję że coś wiem, chodzę w zimnie i słońcu, strasznie marudzę, czytam wszystko tylko nie to co powinnam. Dozorca zamiata śnieg ze schodków nogą i informuje mnie, że wiosna idzie. Uśmiechamy się na ten początek [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rzeczywisnie.wordpress.com&amp;blog=2454998&amp;post=1651&amp;subd=rzeczywisnie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Trzecia noc prawie nieprzespana. Między czwartą a piątą snuję się po mieszkaniu jak duch, myśli natrętne. Więcej niż zwykle zmyślam, udaję że coś wiem, chodzę w zimnie i słońcu, strasznie marudzę, czytam wszystko tylko nie to co powinnam. Dozorca zamiata śnieg ze schodków nogą i informuje mnie, że wiosna idzie. Uśmiechamy się na ten początek dnia, kolejnego styczniowego dnia. Wieczorami spowiadam się z moich zabaw, w jakiś dziwny, inny niż zaplanowany sposób. Znowu byłam na imprezie, znowu sama. Nikt z moich znajomych nie chciał iść. Poznałam dzięki temu nowych ludzi. Piliśmy w jakimś barze, oni byli bardzo nietypowi. A przynajmniej chcieli tacy być. Dwie dziewczyny i chłopak, młodsi ode mnie. Rozmawialiśmy o sztuce, piliśmy piwo i cośtam. Oni chcieli poznać jakieś nowe, ezoteryczne miejsca. Powiedziałam, że wiem, gdzie niedaleko jest taki klub i znam tam właścicieli. Popatrzyli na mnie z podziwem i zawinęliśmy się. Klub przypominał trochę lubelską Tekturę, tyle że był mniejszy. To znaczy było to po prostu kilka połączonych mieszkań w kamienicy, w niezbyt dobrym stanie. Odpadający tynk, zniszczone meble, rdza. Wpuścił nas kolega poznany innego podobnego wieczoru. Było mało ludzi, paliły się świeczki. Ktoś pił, ktoś grał na instrumencie, ktoś śpiewał. Zaprowadziłam moich nowych znajomych na górę. Jakoś tak między parterem a piętrem staliśmy się towarzyszami, bliskimi sobie ludźmi &#8211; bo zjednoczonymi wstępowaniem w nieznane.<br />
Byli trochę pijani, byliśmy trochę nieprzytomni. (<em>Kiedy cierpisz na bezsenność, nigdy tak naprawdę nie zasypiasz i nigdy tak naprawdę się nie budzisz.</em>) Na piętrze było kilka pustych pokoi. Weszliśmy do najmniejszego, gdzie stało tylko jedno wielkie łóżko, a na ścianach wisiały dziwne obrazy. Twórczość stałych bywalców. Położyliśmy się na łóżku i rozmawialiśmy o sztuce, piliśmy piwo i cośtam. W pokoju było dość jasno przez latarnię za oknem. Leżałam z brzegu, koło jednej z dziewczyn. Uśmiechała się. Tamci zajęli się zdejmowaniem spodni i sobą, my się przytuliłyśmy. Miała bardzo gładką skórę, długie jasne włosy. Była młoda i ciepła. Objęłam ją mocniej, ale mnie powstrzymała. Chciała tylko spać. I chyba faktycznie po chwili zasnęłyśmy, dzieląc się bliskością. Czułość okazana obcej osobie, to jak czułość okazana samej sobie.<br />
Rano przez długą chwilę zastanawiałam się gdzie jestem. Świeciło słońce. Był styczeń, a ja byłam spóźniona na moje egzaminy. Przeczesałam włosy palcami, starając się ugasić niepokój w sercu. To tylko egzaminy. Potem demonstracja i kolejne wyjścia w nieznane. Jak się nie uda, spróbuję jeszcze raz. I jeszcze raz i jeszcze.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/rzeczywisnie.wordpress.com/1651/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/rzeczywisnie.wordpress.com/1651/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/rzeczywisnie.wordpress.com/1651/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/rzeczywisnie.wordpress.com/1651/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/rzeczywisnie.wordpress.com/1651/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/rzeczywisnie.wordpress.com/1651/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/rzeczywisnie.wordpress.com/1651/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/rzeczywisnie.wordpress.com/1651/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/rzeczywisnie.wordpress.com/1651/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/rzeczywisnie.wordpress.com/1651/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/rzeczywisnie.wordpress.com/1651/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/rzeczywisnie.wordpress.com/1651/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/rzeczywisnie.wordpress.com/1651/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/rzeczywisnie.wordpress.com/1651/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rzeczywisnie.wordpress.com&amp;blog=2454998&amp;post=1651&amp;subd=rzeczywisnie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/27/subtelne-niespelnienia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/58f0314fca68af75c2698411b1c156f8?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Julia</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Notatki na marginesie</title>
		<link>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/23/notatki-na-marginesie/</link>
		<comments>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/23/notatki-na-marginesie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Jan 2012 23:34:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[lyrics]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[piosenki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rzeczywisnie.wordpress.com/?p=1633</guid>
		<description><![CDATA[<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rzeczywisnie.wordpress.com&amp;blog=2454998&amp;post=1633&amp;subd=rzeczywisnie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://youtu.be/EiOmhOumh-w"><img class="alignnone size-full wp-image-1643" title="dolor sit amet" src="http://rzeczywisnie.files.wordpress.com/2012/01/i-want-you21.png?w=600&#038;h=269" alt="" width="600" height="269" /></a><a href="http://youtu.be/ogefdEbjr98"><img class="alignnone size-full wp-image-1649" title="Speak, I'm listening" src="http://rzeczywisnie.files.wordpress.com/2012/01/bleeds.png?w=600&#038;h=308" alt="" width="600" height="308" /></a><a href="http://www.youtube.com/watch?v=x4CzqrPZtXk"><img class="alignnone size-full wp-image-1641" title="lorem ipsum" src="http://rzeczywisnie.files.wordpress.com/2012/01/i-want-you3.png?w=600&#038;h=323" alt="" width="600" height="323" /></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/rzeczywisnie.wordpress.com/1633/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/rzeczywisnie.wordpress.com/1633/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/rzeczywisnie.wordpress.com/1633/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/rzeczywisnie.wordpress.com/1633/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/rzeczywisnie.wordpress.com/1633/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/rzeczywisnie.wordpress.com/1633/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/rzeczywisnie.wordpress.com/1633/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/rzeczywisnie.wordpress.com/1633/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/rzeczywisnie.wordpress.com/1633/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/rzeczywisnie.wordpress.com/1633/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/rzeczywisnie.wordpress.com/1633/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/rzeczywisnie.wordpress.com/1633/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/rzeczywisnie.wordpress.com/1633/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/rzeczywisnie.wordpress.com/1633/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rzeczywisnie.wordpress.com&amp;blog=2454998&amp;post=1633&amp;subd=rzeczywisnie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/23/notatki-na-marginesie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/58f0314fca68af75c2698411b1c156f8?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Julia</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://rzeczywisnie.files.wordpress.com/2012/01/i-want-you21.png" medium="image">
			<media:title type="html">dolor sit amet</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://rzeczywisnie.files.wordpress.com/2012/01/bleeds.png" medium="image">
			<media:title type="html">Speak, I&#039;m listening</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://rzeczywisnie.files.wordpress.com/2012/01/i-want-you3.png" medium="image">
			<media:title type="html">lorem ipsum</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Awangardowa pretensjonalność, patos, frazesy i zwykłe bzdury</title>
		<link>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/21/awangardowa-pretensjonalnosc-patos-frazesy-i-zwykle-bzdury/</link>
		<comments>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/21/awangardowa-pretensjonalnosc-patos-frazesy-i-zwykle-bzdury/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Jan 2012 15:23:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia</dc:creator>
				<category><![CDATA[postimprezizm]]></category>
		<category><![CDATA[powaga]]></category>
		<category><![CDATA[kac]]></category>
		<category><![CDATA[sesja]]></category>
		<category><![CDATA[studenci]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rzeczywisnie.wordpress.com/?p=1630</guid>
		<description><![CDATA[Lubisz zdejmować bieliznę razem z ubraniem? Kiedy kładę się na niepościelonym łóżku, z książką w ręce, kiedy próbuję przegnać ból głowy, kiedy chowam twarz w dłoniach &#8211; nie zastanawiam się już nad niczym więcej. Nie muszę. Moja porażka jest moją porażką. Nurzam się w tym, pływam, topię we własnym żalu jak dziecko w bezpiecznym wnętrzu [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rzeczywisnie.wordpress.com&amp;blog=2454998&amp;post=1630&amp;subd=rzeczywisnie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Lubisz zdejmować bieliznę razem z ubraniem? Kiedy kładę się na niepościelonym łóżku, z książką w ręce, kiedy próbuję przegnać ból głowy, kiedy chowam twarz w dłoniach &#8211; nie zastanawiam się już nad niczym więcej. Nie muszę.</p>
<p style="text-align:justify;">Moja porażka jest moją porażką. Nurzam się w tym, pływam, topię we własnym żalu jak dziecko w bezpiecznym wnętrzu matki. Nic mnie nie dotknie, wszystko jest płynne i jestem tu tylko ja, moje bóle, moje olśnienia. Ale to wystarcza tylko na chwilę. Za moment chcę się od czegoś odbić. Sięgam po kolejną książkę, sycę formą. Czytam: &#8222;&#8230;że poznału przeróżność wonnego istnienia, i wszechmożliwość, i wszechspodzianość, i uśmiechnięty czar niezrozumienia&#8230; ale nie trzymają nas tutaj ze złośliwości, nie uparli się na nas zniechęcić. Czekając &#8211; żyjemy. Żyjąc &#8211; inaczymy się.&#8221;<br />
Po dwóch stronach odbijam się, odrzucam książkę, sięgam po długopis. Profesor Ch. powiedział, że nie umiemy napisać nic od siebie. Że piszemy stylem, który sugeruje, że nigdy nie mieliśmy w ręce książki czy gazety. Nie mogłam w to uwierzyć, wytrzeszczałam oczy słuchając tej krytyki. Czy on naprawdę nie zna umowy my &#8211; studenci, niechciane dzieci reformy vs system edukacji? Czy on naprawdę nie rozumie, że od kilkunastu lat uczono nas pisać &#8222;pod klucz&#8221;, rozwiązywać teściki, które sprawdzić mogą maszyny i redukować przejawy indywidualnej inicjatywy do minimum? Czy on naprawdę nie wie, że większość ludzi traktuje studia jako jedną wielką mistyfikację, oszustwo? To nawet nie jest zabawa w intelektualistów, bo nikt się nie chce bawić, nie tutaj. Studenci są do obrzydzenia apatyczni, zamknięci na siedem spustów, zblazowani. Jakby pracowali dla gigantycznej fabryki, są masą, są ich dziesiątki tysięcy. Prawdziwe życie jest gdzie indziej, prawdziwa nauka jest gdzie indziej, prawdziwa możliwość wyrażania siebie, zdobywania informacji i prawd jest gdzie indziej. Mają swoje życia, związki, uzależnienia, pracę. Dlatego nikt nawet nie protestuje, gdy wyzywają ich od nieuków, leni i gimnazjalistów (jedna z gorszych obelg dzisiejszych czasów). Bo to prawda, to wszystko prawda &#8211; w tym szkolnym świecie, który nie ma znaczenia. Dlatego to też nie ma znaczenia. Studenci uśmiechają się skrycie słysząc te zarzuty i nie robią nic. Przez moment mam ochotę powiedzieć to wszystko na głos, ale rezygnuję. Zanurzam się w otaczającej mnie atmosferze defensywy, butnej nieprzystępności. What&#8217;s the point? Nie jestem osobą wyłamującą się z tłumu, wiem to. Niepokoi mnie tylko ten powszechny smutek, który obserwuję u kolegów i koleżanek. Kto twierdzi, że młodość jest wesoła? Widzę masy wciśniętych w niewygodne krzesełka smutnych ludzi, odgrywających nonszalancko radość z tej sytuacji.</p>
<p style="text-align:justify;">Mam takie chwile słabości, że tęsknię za totalnym brakiem odpowiedzialności za cokolwiek, szczególnie siebie. Za tym stanem, kiedy jest się na swoim osobistym dnie. To jest taki szczególny rodzaj ulgi, kiedy człowiek się poddaje. To uczucie jest narkotykiem. Nastroje trainspottingowe. Zaciągnijmy się. Zaciągnijmy się na pokład. Nie róbmy tych wszystkich nudnych rzeczy. Chodźmy na dziwki. Chodźmy się upić. Nie jedzmy, nie oddychajmy, nie pamiętajmy, nie czujmy. Gdzie jest ta najbardziej żywa część życia? Wyrwijmy ją, wyprowadźmy się.</p>
<p>Sięgam po książkę. Głowa dalej boli. Dzień mija.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/rzeczywisnie.wordpress.com/1630/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/rzeczywisnie.wordpress.com/1630/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/rzeczywisnie.wordpress.com/1630/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/rzeczywisnie.wordpress.com/1630/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/rzeczywisnie.wordpress.com/1630/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/rzeczywisnie.wordpress.com/1630/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/rzeczywisnie.wordpress.com/1630/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/rzeczywisnie.wordpress.com/1630/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/rzeczywisnie.wordpress.com/1630/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/rzeczywisnie.wordpress.com/1630/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/rzeczywisnie.wordpress.com/1630/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/rzeczywisnie.wordpress.com/1630/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/rzeczywisnie.wordpress.com/1630/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/rzeczywisnie.wordpress.com/1630/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rzeczywisnie.wordpress.com&amp;blog=2454998&amp;post=1630&amp;subd=rzeczywisnie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/21/awangardowa-pretensjonalnosc-patos-frazesy-i-zwykle-bzdury/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/58f0314fca68af75c2698411b1c156f8?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Julia</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Epic, dark, sexy song of faith and devotion</title>
		<link>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/18/epic-dark-sexy/</link>
		<comments>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/18/epic-dark-sexy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Jan 2012 23:26:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[depeche mode]]></category>
		<category><![CDATA[sesja]]></category>
		<category><![CDATA[songs of faith and devotion]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rzeczywisnie.wordpress.com/?p=1621</guid>
		<description><![CDATA[Walk with me Open your sensitive mouth And talk to me Hold out your delicate hands And feel me Couldn&#8217;t make any plans To conceal me Open your sensitive mouth Hold out your delicate hands With such a sensitive mouth I&#8217;m easy to see through When I come up When I rush I rush for [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rzeczywisnie.wordpress.com&amp;blog=2454998&amp;post=1621&amp;subd=rzeczywisnie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><em>Walk with me</em><br />
<em> Open your sensitive mouth</em><br />
<em> And talk to me</em><br />
<em> Hold out your delicate hands</em><br />
<em> And feel me</em><br />
<em> Couldn&#8217;t make any plans</em><br />
<em> To conceal me</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Open your sensitive mouth</em><br />
<em> Hold out your delicate hands</em><br />
<em> With such a sensitive mouth</em><br />
<em> I&#8217;m easy to see through</em><br />
<em> When I come up</em><br />
<em> When I rush</em><br />
<em> I rush for you</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Cry for you</em><br />
<em> Seen the tears</em><br />
<em> Roll down from my eyes for you</em><br />
<em> Heard my truth</em><br />
<em> Distorting to lies for you</em><br />
<em> Watched my love</em><br />
<em> Becoming a prize for you</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Seen the tears in my eyes</em><br />
<em> Heard my truth turn to lies</em><br />
<em> Seen the tears in my eyes</em><br />
<em> I&#8217;m not proud of what I do</em><br />
<em> When I come up</em><br />
<em> When I rush</em><br />
<em> I rush for you</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>I come up to meet you</em><br />
<em> Up there somewhere</em><br />
<em> When I rush to greet you</em><br />
<em> My soul is bared</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Gave more for you</em><br />
<em> Dropped my crutches</em><br />
<em> And crawled on the floor for you</em><br />
<em> Went looking behind every door for you</em><br />
<em> And because of the things</em><br />
<em> That I saw for you</em><br />
<em> I spiritually grew</em><br />
<em> When I come up</em><br />
<em> When I rush</em><br />
<em> I rush for you</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Depeche Mode &#8211; Rush</em></p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/18/epic-dark-sexy/"><img src="http://img.youtube.com/vi/T981pRZP38s/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:justify;">Jest jakieś dziewięć stopni poniżej zera i jest mi gorąco. I chce mi się płakać, ale nie ze smutku, tylko dlatego, że jest tak pięknie. Tak kwaśno-gorzko. Jestem po trochu w szale bitewnym, więc nie zachowuję się do końca normalnie. W przerwach w nauce czytałam dziś sobie te stare historie o norweskich balckmetalowych muzykach, którzy podpalali kościoły, mordowali się nawzajem i popełniali samobójstwa. I czytałam też baśnie Andersena. Najstraszniejsza jest ta o księżniczce na ziarnku grochu. Empatyzuję z nią, bo też słabo sypiam i wszystko mi przeszkadza. Jeśli ktoś znowu mi powie w tym tygodniu, że jestem grzeczna i ułożona, to nie ręczę za siebie. Tak naprawdę nigdy nie chciałam się ustatkować. To zbyt banalne. Bardzo brakuje mi niezawodnej ekscytacji.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/rzeczywisnie.wordpress.com/1621/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/rzeczywisnie.wordpress.com/1621/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/rzeczywisnie.wordpress.com/1621/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/rzeczywisnie.wordpress.com/1621/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/rzeczywisnie.wordpress.com/1621/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/rzeczywisnie.wordpress.com/1621/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/rzeczywisnie.wordpress.com/1621/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/rzeczywisnie.wordpress.com/1621/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/rzeczywisnie.wordpress.com/1621/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/rzeczywisnie.wordpress.com/1621/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/rzeczywisnie.wordpress.com/1621/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/rzeczywisnie.wordpress.com/1621/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/rzeczywisnie.wordpress.com/1621/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/rzeczywisnie.wordpress.com/1621/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rzeczywisnie.wordpress.com&amp;blog=2454998&amp;post=1621&amp;subd=rzeczywisnie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/18/epic-dark-sexy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/58f0314fca68af75c2698411b1c156f8?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Julia</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Rozmaite popołudnia</title>
		<link>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/14/rozmaite-popoludnia/</link>
		<comments>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/14/rozmaite-popoludnia/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Jan 2012 11:43:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia</dc:creator>
				<category><![CDATA[magia]]></category>
		<category><![CDATA[naj naj]]></category>
		<category><![CDATA[postimprezizm]]></category>
		<category><![CDATA[impresje]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[sny]]></category>
		<category><![CDATA[wiosna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rzeczywisnie.wordpress.com/?p=1597</guid>
		<description><![CDATA[Jeżdżę na rowerze po Placu Konstytucji. Myślę o tym, czy by nie spróbować kiedyś marihuany. To może być ciekawe nowe życiowe doświadczenie, myślę sobie okrążając Plac po raz trzeci. Do rozważenia pomysłu przekonała mnie ostatnio obserwacja palących gości. Przyszli do moich rodziców z wizytą. Brat upiekł ciasto, mama wyjęła najlepszą zastawę, tata odbył z kotem [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rzeczywisnie.wordpress.com&amp;blog=2454998&amp;post=1597&amp;subd=rzeczywisnie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Jeżdżę na rowerze po Placu Konstytucji. Myślę o tym, czy by nie spróbować kiedyś marihuany. To może być ciekawe nowe życiowe doświadczenie, myślę sobie okrążając Plac po raz trzeci. Do rozważenia pomysłu przekonała mnie ostatnio obserwacja palących gości. Przyszli do moich rodziców z wizytą. Brat upiekł ciasto, mama wyjęła najlepszą zastawę, tata odbył z kotem rozmowę o dobrych manierach. Chodziło głównie o niekładzenie łap na stole. Kiedy goście już przyszli, w trakcie dyskusji o prawie heteroseksualistów do publicznego manifestowania swoich preferencji, zaproponowano wypalenie grama czy trzech. Po trawie podano galaretkę z owocami i lody czekoladowe. Wszyscy bawili się wyśmienicie, brat, siostra, ciotka, wujek, goście i rodzice. Tylko kot zachował stosowną swojemu gatunkowi powagę.<br />
<a href="http://rzeczywisnie.files.wordpress.com/2012/01/waterloo_monet1.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-1602" title="Monet" src="http://rzeczywisnie.files.wordpress.com/2012/01/waterloo_monet1.jpg?w=300&#038;h=190" alt="" width="300" height="190" /></a>Miło wspominam ten wieczór. W międzyczasie mijam kobiety na spacerze i każdej składam jakiś komplement, z niektórymi przeprowadzam nawet króciutką i lekką jak wiosenne pyłki wymianę zdań. Słońce wychodzi zza chmur, oświetla Plac, rowerzystów, tatusiów z dziecięcymi wózkami i spacerowiczki. Mój wzrok pada na odsłonięte nogi jednej z nich. Jest bardzo ładna i uśmiecha się w moją stronę. Podjeżdżam do niej i uchylając nonszalancko kapelusza mówię &#8211; ma pani śliczne nogi!<br />
Uśmiecha się szeroko, zwalnia kroku, ale nic nie mówi, tylko mi się przygląda. Odwzajemniam się tym samym. Ma czarne włosy, piwne oczy, pociągłą twarz, jest szczupła i wysoka. Choć nie, to tylko buty na wysokich obcasach, krótka spódniczka i te chwalone przeze mnie nogi dodają jej postaci wrażenia wyjątkowej smukłości. Jadę powoli koło niej i wywiązuje się wcale miła pogawędka.<br />
- Gdzie się pani tak spieszy? &#8211; pytam.<br />
- Na uczelnię, na mój wykład.<br />
- Co pani wykłada? Może jedną z rzeczy, które sama studiowałam!<br />
- Ooo, studiowała pani? Wykładam literaturę łacińską i francuską.<br />
- Nie może być! &#8211; to chyba wiosenne słońce i uśmiech nieznajomej dodają moim wypowiedziom entuzjazmu &#8211; na studiach zaczytywałam się w Balzacu i Swetoniuszu!</p>
<p style="text-align:justify;">Trochę później tego popołudnia leżymy sobie na łóżku u mnie w pokoju po całej serii kobiecych zabaw: przymierzaniu starych i nowych fatałaszków, skubaniu brwi, nakładaniu maseczki na twarz i dekolt i objadaniu się pomarańczami, w ramach deseru po naleśnikowym lunchu. Po tym wszystkim moja nowa nieznajoma leży zadowolona z życia na plecach i zaczyna tworzyć myśli niefrasobliwie piękne. Patrzę na nią leżąc obok, wsparta na prawej ręce i przypominam sobie, że w szufladzie biurka mam jeszcze zapas tabaki ze świąt, którą nie wypada nie poczęstować. Kiedy to robię, znajoma nieznajoma dziękuje i w rewanżu wyjmuje drewnianą fajkę. &#8211; Trochę marihuhu? &#8211; pyta zabawnie przeginając głowę. Mamy niezły ubaw, kiedy uczy mnie jak się zaciągać. Cudowny przypadek, że właśnie dziś postanowiłam to zrobić.</p>
<p style="text-align:justify;">- Bo mi łatwiej udawać, że zrobiłam więcej niż zrobiłam, niż że zrobiłam mniej niż zrobiłam&#8230; rozumiesz? &#8211; pytam ją po paru pierwszych buszkach.<br />
- <a href="http://rzeczywisnie.files.wordpress.com/2012/01/the_sofa_by_toulouse-lautrec_1.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-1604" title="Lautrec" src="http://rzeczywisnie.files.wordpress.com/2012/01/the_sofa_by_toulouse-lautrec_1.jpg?w=300&#038;h=228" alt="" width="300" height="228" /></a>Ja tak mam &#8211; zwierzam się dalej &#8211; że myślę więcej o tym co robię niż to robię i potem kiedy coś robię nie mogę uwierzyć, że to naprawdę. A jak jeszcze zaczynam komuś o tym opowiadać, to moje słowa brzmią tak sztucznie od zbyt długiego trzymania ich w środku (wybacz jeśli niechcący parafrazuję teraz słowa Sylvii Plath). To jest takie wrażenie, że łatwiej się obwinić za bardzo niż rozgrzeszyć, wiesz? &#8211; kończę trochę niezgrabnie nie pamiętając do końca o czym przed chwilą mówiłam. Nieznajoma kiwa poważnie głową ale jednocześnie się śmieje. Nie przeszkadza mi to, bo faktycznie moje wywody brzmią zabawnie, a poza tym ona jest naprawdę ładna. Ładnym ludziom wybacza się o wiele więcej. Kładę się na plecach na łóżku i przymykam oczy. Ona znowu kładzie się koło mnie.</p>
<p style="text-align:justify;">- Ostatnio porzucił mnie psychopata &#8211; zaczyna opowiadać. &#8211; To był taki z pozoru niegroźny człowiek. Poznaliśmy się w wyniku nieostrożnego użycia przeze mnie czarów przywołujących miłość.<br />
- Ach&#8230; &#8211; wzdycham ze współczuciem i zrozumieniem.<br />
- Ita vero&#8230; &#8211; podejmuje ona. &#8211; On był mały, nosił czarne koszule, czarne kapelusze. Pastował buty dwa razy dziennie. Wydawał się słodki i uprzejmy, ale duszę miał kosmatą i kolczastą. Chodziliśmy razem do teatru, na kawę. Strasznie się starał. Ale tak naprawdę&#8230;<br />
Przerywam jej pocałunkiem w usta. Całujemy się dłuższą chwilę, po czym znowu kładziemy na plecach. Chyba nie chcę słuchać o tym, co naprawdę. Jest cicho i miło, za oknem zaczyna się robić czerwono. Nie robimy już nic, tylko patrzymy na zachodzące słońce. Tonę we własnych impresjach.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/rzeczywisnie.wordpress.com/1597/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/rzeczywisnie.wordpress.com/1597/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/rzeczywisnie.wordpress.com/1597/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/rzeczywisnie.wordpress.com/1597/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/rzeczywisnie.wordpress.com/1597/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/rzeczywisnie.wordpress.com/1597/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/rzeczywisnie.wordpress.com/1597/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/rzeczywisnie.wordpress.com/1597/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/rzeczywisnie.wordpress.com/1597/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/rzeczywisnie.wordpress.com/1597/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/rzeczywisnie.wordpress.com/1597/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/rzeczywisnie.wordpress.com/1597/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/rzeczywisnie.wordpress.com/1597/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/rzeczywisnie.wordpress.com/1597/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rzeczywisnie.wordpress.com&amp;blog=2454998&amp;post=1597&amp;subd=rzeczywisnie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/14/rozmaite-popoludnia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/58f0314fca68af75c2698411b1c156f8?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Julia</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://rzeczywisnie.files.wordpress.com/2012/01/waterloo_monet1.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Monet</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://rzeczywisnie.files.wordpress.com/2012/01/the_sofa_by_toulouse-lautrec_1.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Lautrec</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>99</title>
		<link>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/11/99/</link>
		<comments>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/11/99/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Jan 2012 18:57:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia</dc:creator>
				<category><![CDATA[magia]]></category>
		<category><![CDATA[powaga]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[czas]]></category>
		<category><![CDATA[czekanie]]></category>
		<category><![CDATA[nieprzystosowanie]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rzeczywisnie.wordpress.com/?p=1587</guid>
		<description><![CDATA[Stany podgorączkowe. Mimo to wypełniam skromne obowiązki, zaliczenia, przygotowanie do rejestracji, egzaminów. Śpię w dzień, ale czas nie mija szybciej. Wieczorami i rankami szukam nowej muzyki, szukam też muzyki starej, ale tej zapomnianej. Czekam bez wiary na odwiedziny, czytam książki. Czekam na spokój, ale wszystko jest rozpalone, rozognione. Zaciągam zasłony, biorę tabakę. Znowu mam ochotę [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rzeczywisnie.wordpress.com&amp;blog=2454998&amp;post=1587&amp;subd=rzeczywisnie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Stany podgorączkowe. Mimo to wypełniam skromne obowiązki, zaliczenia, przygotowanie do rejestracji, egzaminów. Śpię w dzień, ale czas nie mija szybciej. Wieczorami i rankami szukam nowej muzyki, szukam też muzyki starej, ale tej zapomnianej. Czekam bez wiary na odwiedziny, czytam książki. Czekam na spokój, ale wszystko jest rozpalone, rozognione. Zaciągam zasłony, biorę tabakę. Znowu mam ochotę zapalić. Znowu śnię o tym samym, o przyszłości. Marzę. Mogę się poświęcić czemukolwiek. Mogę być kimkolwiek. Nic mnie jeszcze nie obiło, nie rozbiło, nie przydusiło do konkretnej formy. Wyrzucam sobie marzenia, naiwność nadziei. I jeszcze wspominam czasy, kiedy nie znałam siebie, czekałam tylko na lepsze czasy. Ale samo czekanie to za mało, żeby czuć szczęście. To nawet za mało, żeby nie czuć nieszczęścia.</p>
<p style="text-align:justify;">Przez wiele lat rytm życia wyznaczała szkoła. Czekało się na koniec roku szkolnego, na weekend majowy, na ferie, na święta. Na koniec dnia, na długą przerwę, na koniec lekcji.  Zawsze miałam zegarek i kontrolowałam czas. &#8211; Ile jeszcze? &#8211; pytały koleżanki z ławki. &#8211; Dziewięć minut &#8211; odpowiadałam niezmiennie żartem, który powstał między mną a K. na lekcji fizyki w gimnazjum. Bo dziewięć, to taka piękna liczba, o czym wiedzą wszyscy ustalający ceny. 9,99 wygląda znacznie lepiej, niż 10. Dlatego zawsze odpowiadałam niosące nadzieję dziewięć. Dziewięć minut do długiej przerwy, w czasie której usiądziemy z dziewczynami pod figurą nagiego faceta i zjemy drugie śniadanie. Dziewięć minut do końca biologii, ostatniej lekcji w czwartek, po której pójdziemy na piwo do Epoki. Piwo będzie zimne i gorzkie. Trochę nawet niedobre, jak lekarstwo, a przez to w jakiś przewrotny sposób jeszcze bardziej pożądane.<br />
To jakieś nierealne, że miejsca, w których spędziło się godziny i dni całe, nie zawsze już istnieją. Epoka zamknięta została lata temu, podobno za sprzedaż alkoholu nieletnim. Ale nam to nie przeszkadzało, bo mniej więcej w tym samym czasie, kiedy nastąpił koniec Epoki, osiągnęliśmy pełnoletność.</p>
<p style="text-align:justify;">W Epoce poznałam K., jednego z najważniejszych ludzi w moim życiu. Charakterystyczne dla całej naszej znajomości, był to wyjątkowo nietrzeźwy wieczór. Poprzednią noc spędziłam z dziewczynami u O. i nie spałam prawie całą noc. Następnego dnia A. miała występ na konkursie szekspirowskim, który wygrała rok wcześniej. Poszłyśmy, żeby okazać jej wsparcie i przy okazji poznałyśmy jej przyjaciół z gimnazjum, którzy przyszli w tym samym celu. E. znałam już z podstawówki, J. z widzenia z gimnazjum. Po występach umówiliśmy się wszyscy na piwo. W Epoce dołączył do nas właśnie K. Tyle tylko, że nie odzywał się słowem, siedział zgarbiony pod ścianą. Ja także go nie zagadywałam. Zajęta byłam przypalaniem trawy, po której zrobiło mi się strasznie słabo i musiałam długo wietrzyć się na Placu Po Farze. Potem poszłam do domu, ot tak, bez najmniejszego przeczucia, co będzie dalej. To była bardzo zimna noc. Mieliśmy po szesnaście lat. Czekaliśmy na wiosnę.</p>
<p style="text-align:justify;">Byliśmy zaledwie zagubionymi nastolatkami, rozpaczliwie wyalienowanymi przez swoje doświadczenia, potrzeby, lęki. Wszystko było wyjątkowe, unikalne, przygniatające i niemożliwe do pogodzenia z wymogami stawianymi przez rodziców i szkołę. Chciałam gwałcić konwenanse i rozsądek. Miałam wrażenie, że wszystko się rozpada i nikt tego nie widzi. Język nastolatków jest właśnie taki, tak opisują rzeczywistość: nigdy, nikt, zawsze, wszystko. Przeżywaliśmy mocniej, bo przeżywaliśmy pierwszy raz. Pierwsze pragnienie śmierci. Pierwsza miłość (<em>każda miłość jest pierwsza</em>). Pierwsze rozczarowanie. Pierwszy kot. Pierwsze szaleństwo. Pierwszy Nowy Rok.</p>
<p style="text-align:justify;">***</p>
<p style="text-align:justify;">Duńska nuta.</p>
<p id="watch-headline-title" style="text-align:center;"><em>Trentemøller - Even Though You&#8217;re With Another Girl</em></p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/11/99/"><img src="http://img.youtube.com/vi/-qqs_dj7HF4/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:center;"><em>Good morning Are you alone today?</em><br />
<em> I&#8217;m burning Can I call you later and say?</em><br />
<em> I will wait for you</em><br />
<em> Even though you&#8217;re with another girl</em><br />
<em> And so am I</em></p>
<p style="text-align:center;"><em> Neglecting, you&#8217;re running out of time</em><br />
<em> Forgetting, you couldn&#8217;t stay the night</em><br />
<em> I will wait for you</em><br />
<em> Even though you&#8217;re with another girl</em><br />
<em> anekatips And so am I</em></p>
<p style="text-align:center;"><em> I&#8217;ll stay the night, I&#8217;ll stay the night</em></p>
<p style="text-align:center;"><em> I will wait for you</em><br />
<em> Even though you&#8217;re with another girl</em><br />
<em> I will wait for you</em><br />
<em> Even though you&#8217;re with another girl</em><br />
<em> Aaaaaa-and so am I</em></p>
<div></div>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/rzeczywisnie.wordpress.com/1587/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/rzeczywisnie.wordpress.com/1587/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/rzeczywisnie.wordpress.com/1587/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/rzeczywisnie.wordpress.com/1587/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/rzeczywisnie.wordpress.com/1587/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/rzeczywisnie.wordpress.com/1587/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/rzeczywisnie.wordpress.com/1587/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/rzeczywisnie.wordpress.com/1587/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/rzeczywisnie.wordpress.com/1587/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/rzeczywisnie.wordpress.com/1587/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/rzeczywisnie.wordpress.com/1587/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/rzeczywisnie.wordpress.com/1587/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/rzeczywisnie.wordpress.com/1587/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/rzeczywisnie.wordpress.com/1587/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rzeczywisnie.wordpress.com&amp;blog=2454998&amp;post=1587&amp;subd=rzeczywisnie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/11/99/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/58f0314fca68af75c2698411b1c156f8?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Julia</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Niewiniątko</title>
		<link>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/10/niewiniatko/</link>
		<comments>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/10/niewiniatko/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Jan 2012 21:02:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[audrey hepburn]]></category>
		<category><![CDATA[children's hour]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rzeczywisnie.wordpress.com/?p=1575</guid>
		<description><![CDATA[<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rzeczywisnie.wordpress.com&amp;blog=2454998&amp;post=1575&amp;subd=rzeczywisnie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-1583 aligncenter" title="shirleymaclaine" src="http://rzeczywisnie.files.wordpress.com/2012/01/shirleytext-e1326229537318.png?w=600" alt=""   /><img class="aligncenter" title="audreyhepburn" src="http://i.picasion.com/pic48/3ed27f1a566b00ba6dc6fcf6acc2f085.gif" alt="how do you make gifs" width="400" height="226" border="0" /></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/rzeczywisnie.wordpress.com/1575/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/rzeczywisnie.wordpress.com/1575/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/rzeczywisnie.wordpress.com/1575/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/rzeczywisnie.wordpress.com/1575/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/rzeczywisnie.wordpress.com/1575/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/rzeczywisnie.wordpress.com/1575/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/rzeczywisnie.wordpress.com/1575/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/rzeczywisnie.wordpress.com/1575/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/rzeczywisnie.wordpress.com/1575/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/rzeczywisnie.wordpress.com/1575/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/rzeczywisnie.wordpress.com/1575/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/rzeczywisnie.wordpress.com/1575/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/rzeczywisnie.wordpress.com/1575/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/rzeczywisnie.wordpress.com/1575/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rzeczywisnie.wordpress.com&amp;blog=2454998&amp;post=1575&amp;subd=rzeczywisnie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/10/niewiniatko/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/58f0314fca68af75c2698411b1c156f8?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Julia</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://rzeczywisnie.files.wordpress.com/2012/01/shirleytext-e1326229537318.png" medium="image">
			<media:title type="html">shirleymaclaine</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://i.picasion.com/pic48/3ed27f1a566b00ba6dc6fcf6acc2f085.gif" medium="image">
			<media:title type="html">audreyhepburn</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Hoping for the best but expecting the worst</title>
		<link>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/05/hoping-for-the-best-but-expecting-the-worse/</link>
		<comments>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/05/hoping-for-the-best-but-expecting-the-worse/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Jan 2012 16:48:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia</dc:creator>
				<category><![CDATA[magia]]></category>
		<category><![CDATA[postimprezizm]]></category>
		<category><![CDATA[joga]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[optymizm]]></category>
		<category><![CDATA[początek]]></category>
		<category><![CDATA[pokora]]></category>
		<category><![CDATA[sny]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rzeczywisnie.wordpress.com/?p=1555</guid>
		<description><![CDATA[Nie znoszę się modlić. Dlatego, że przeważnie moje modlitwy zostają wysłuchane. Kiedyś, kiedy jeszcze uważałam się za osobę wierzącą, przeważnie nie zostawały. Trochę ironicznie i egocentrycznie. Trzy dni temu przed snem modliłam się do bogów takich czy innych, żeby pewnej ważnej dla mnie osobie nic złego się nie stało w podróży. Wszystko mi jedno, myślałam, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rzeczywisnie.wordpress.com&amp;blog=2454998&amp;post=1555&amp;subd=rzeczywisnie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Nie znoszę się modlić. Dlatego, że przeważnie moje modlitwy zostają wysłuchane. Kiedyś, kiedy jeszcze uważałam się za osobę wierzącą, przeważnie nie zostawały. Trochę ironicznie i egocentrycznie. Trzy dni temu przed snem modliłam się do bogów takich czy innych, żeby pewnej ważnej dla mnie osobie nic złego się nie stało w podróży. Wszystko mi jedno, myślałam, czy będzie do mnie pisać miłe rzeczy, czy będziemy mieć kontakt &#8211; byle jej nic nie było. Cholerna magia, voo doo. Boże (sic!), ile ja jeszcze muszę się nauczyć pokory. Dobrze chociaż, że jestem jako tako wyedukowana, mam różne teorie do łapania za rękę. Przytulam do siebie mocno psychologię procesu, pijemy razem z kubków optymizmu. Jeszcze tylko serce trochę uspokoić, uśpić, nauczyć jogi. Kolana za plecy, brzuch na udo, klatka do ziemi. Jeśli nie boli, źle to robisz. Sama twierdzę, że chcę wyzwań, to mam. Kolanami obejmujemy głowę, plecy wyprostowane. Musi boleć. Taka silna świadomość stanów faktycznych, bez przyjemnego oszukiwania się. Pośladki wypięte.</p>
<p>*</p>
<p style="text-align:justify;">Przedwczoraj odwiedził nas R. W końcu go poznałam. To z nim O. przepada na godziny całe. Chodzą na spacery. Przyszedł, pocałował mnie w rękę i wręczył dwusetkę wódki. Było to podziękowanie za pożyczenie karimaty na Sylwestra. Po tych ceremoniach usiedliśmy w pokoju O. Oni pili tanie wina, ja piłam kawę. R. zwierzał się z problemów związkowych. Tak zwyczajnie i bez niepotrzebnych form. Zapytałam O. czemu ludzie w związkach po jakimś czasie ciągle się kłócą, na co ona orzekła &#8211; bo kończą im się tematy do rozmów. Ale nie wierzę, że to to.<br />
Potem śniło mi się mnóstwo rzeczy. Pakowałam swój plecak, wyjeżdżałam na dobre. Zastanawiałam się, czy brać wszystkie dokumenty, dyplomy, certyfikaty. Wydawało mi się, że jeśli je zostawię, już nigdy po nie nie wrócę, ale że z drugiej strony na nic mi się w podróży nie przydadzą. Potem pływaliśmy z jakimiś ludźmi w rzece, było gorące lato. I ciągle ktoś mnie częstował wódką albo innym alkoholem, a ja odmawiałam. Echo Sylwestra, na którego dotarłam z kacem za kołnierzem i moralniakiem w kieszeni. W nowym roku w necie można znaleźć wysyp opowieści o tym jakie głupie rzeczy ludzie zrobili po alkoholu i jak strasznie żałują. Dobra lektura na spokojniejszy sen. Jakby cudze grzechy rozgrzeszały trochę z własnych.</p>
<p style="text-align:justify;">I właśnie tego &#8211; czystego konta w nowym roku &#8211; życzę sobie i każdemu, kto tu zagląda.</p>
<p style="text-align:justify;">***</p>
<p style="text-align:justify;">Ta piosenka wywołuje u mnie zabawne mrowienie w okolicy płuc. Wspaniałe lata osiemdziesiąte&#8230;</p>
<p id="watch-headline-title" style="text-align:center;"><em>Alphaville &#8211; Forever Young</em></p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/05/hoping-for-the-best-but-expecting-the-worse/"><img src="http://img.youtube.com/vi/t1TcDHrkQYg/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:left;"><em>Let&#8217;s dance in style, let&#8217;s dance for a while </em><br />
<em> Heaven can wait we&#8217;re only watching the skies </em><br />
<em> Hoping for the best but expecting the worst </em><br />
<em> Are you going to drop the bomb or not? </em></p>
<p><em> Let us die young or let us live forever </em><br />
<em> We don&#8217;t have the power but we never say never </em><br />
<em> Sitting in a sandpit, life is a short trip </em><br />
<em> The music&#8217;s for the sad men </em></p>
<p><em> Can you imagine when this race is won </em><br />
<em> Turn our golden faces into the sun </em><br />
<em> Praising our leaders we&#8217;re getting in tune </em><br />
<em> The music&#8217;s played by the madmen</em></p>
<p><em> Forever young, I want to be forever young </em><br />
<em> Do you really want to live forever, forever and ever </em></p>
<p><em> Some are like water, some are like the heat </em><br />
<em> Some are a melody and some are the beat </em><br />
<em> Sooner or later they all will be gone </em><br />
<em> Why don&#8217;t they stay young </em></p>
<p><em> It&#8217;s so hard to get old without a cause </em><br />
<em> I don&#8217;t want to perish like a fading horse </em><br />
<em> Youth is like diamonds in the sun </em><br />
<em> And diamonds are forever </em></p>
<p><em> Forever young, I want to be forever young</em><br />
<em> Do you really want to live forever, forever, and ever</em><br />
<em> Forever young, I want to be forever young</em><br />
<em> Do you really want to live forever, forever, and ever</em></p>
<p><em> So many adventures couldn&#8217;t happen today </em><br />
<em> So many songs we forgot to play </em><br />
<em> So many dreams are swinging out of the blue </em><br />
<em> We let them come true </em></p>
<p><em> Forever young, I want to be forever young</em><br />
<em> Do you really want to live forever, forever, and ever</em></p>
<p><em> Forever young, I want to be forever young</em><br />
<em> Do you really want to live forever, forever, and ever</em></p>
<p><em> Forever young, I want to be forever young</em><br />
<em> Do you really want to live forever, forever, and ever</em></p>
<p><em> Forever young, I want to be forever young</em><br />
<em> Do you really want to live forever, forever, and ever</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/rzeczywisnie.wordpress.com/1555/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/rzeczywisnie.wordpress.com/1555/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/rzeczywisnie.wordpress.com/1555/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/rzeczywisnie.wordpress.com/1555/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/rzeczywisnie.wordpress.com/1555/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/rzeczywisnie.wordpress.com/1555/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/rzeczywisnie.wordpress.com/1555/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/rzeczywisnie.wordpress.com/1555/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/rzeczywisnie.wordpress.com/1555/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/rzeczywisnie.wordpress.com/1555/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/rzeczywisnie.wordpress.com/1555/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/rzeczywisnie.wordpress.com/1555/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/rzeczywisnie.wordpress.com/1555/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/rzeczywisnie.wordpress.com/1555/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rzeczywisnie.wordpress.com&amp;blog=2454998&amp;post=1555&amp;subd=rzeczywisnie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2012/01/05/hoping-for-the-best-but-expecting-the-worse/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/58f0314fca68af75c2698411b1c156f8?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Julia</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Ważna głównie ze względu na osoby zaangażowane w wątek</title>
		<link>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2011/12/29/wazna-glownie-ze-wzgledu-na-osoby-zaangazowane-w-watek/</link>
		<comments>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2011/12/29/wazna-glownie-ze-wzgledu-na-osoby-zaangazowane-w-watek/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Dec 2011 21:02:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[grudzień]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[myśli]]></category>
		<category><![CDATA[tęsknota]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rzeczywisnie.wordpress.com/?p=1548</guid>
		<description><![CDATA[Jest zima, padają grudniowe deszcze. Wciskają mnie w pościel, do ręki wkładają herbatę i ciasto. Piję też colę i kawę. Przeglądam dziesiątki blogów obcych ludzi. Ich fantazje, zdjęcia, rysunki, pomysły. Mija miesiąc od kiedy śpię sama. Chyba za dużo o tym myślę. Często nie mogę się skupić na niczym innym. Myślę natrętnie, zastanawiam się jak [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rzeczywisnie.wordpress.com&amp;blog=2454998&amp;post=1548&amp;subd=rzeczywisnie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Jest zima, padają grudniowe deszcze. Wciskają mnie w pościel, do ręki wkładają herbatę i ciasto. Piję też colę i kawę. Przeglądam dziesiątki blogów obcych ludzi. Ich fantazje, zdjęcia, rysunki, pomysły. Mija miesiąc od kiedy śpię sama. Chyba za dużo o tym myślę. Często nie mogę się skupić na niczym innym. Myślę natrętnie, zastanawiam się jak czas i przestrzeń działają na uczucia. Tego nikt mnie w szkole nie uczył, zresztą z chemii i fizyki oceniono moje wysiłki jako ledwie dopuszczające. Tak więc mam nawet papier na to, że nie wiem nic o akcjach, reakcjach. Jestem zwariowana i serce boli mnie bardzo często. Czasem chce mi się śpiewać i wyrzucam sobie, że za mało szeroko uśmiecham się do pięknych ludzi, którzy świętują swoje życie. Bawią się we wtorkowy wieczór, w czwartkowy wieczór, kolejny wieczór podobny do innych. Te same miejsca, te same procenty. Tylko ci ludzie ciągle nowi. Jakiś chłopak częstuje mnie kolejką wódki na chodniku Foksalu i pyta jak się nazywam. &#8211; Znajdę cię na facebooku!!! &#8211; krzyczy gdy odchodzę. Bawi mnie. Nowych wrażeń szukam w czterech ścianach. Słucham piosenek o miłości. Im bardziej kiczowate i sentymentalne, tym lepiej. Jej, minął miesiąc. Czuję się dziwnie. Zwykle w takich momentach wychodzę do ludzi, żeby nie narażać się na niebezpieczeństwo bycia ze sobą. Ale dziś znowu jestem przeziębiona, chcę oszczędzać pieniądze i siebie. Mam ochotę pić kawę, ale jest już późno. Mam ochotę zapalić, ale nie palę. Mogłam być teraz w tylu innych miejscach, z tyloma innymi ludźmi. Ale chyba nie mogłabym być kimś innym. I czuć się inaczej. Jest tak samo jak miesiąc temu. Jakby to się stało przed chwilą. Nie jestem zbyt dzielna.</p>
<p style="text-align:justify;">***</p>
<p style="text-align:center;"><em>Radiohead &#8211; Thinking About You</em></p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://rzeczywisnie.wordpress.com/2011/12/29/wazna-glownie-ze-wzgledu-na-osoby-zaangazowane-w-watek/"><img src="http://img.youtube.com/vi/EeaQ7ML5o0g/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:center;"><em>Been thinking about you, your records are here</em><br />
<em> Your eyes are on my wall, your teeth are over there</em><br />
<em> But I&#8217;m still no one, and you&#8217;re now a star</em><br />
<em> What do you care?</em><br />
<em> Been thinking about you, and there&#8217;s no rest</em><br />
<em> Should I still love you, still see you in bed</em><br />
<em> But I&#8217;m playing with myself?</em><br />
<em> What do you care when the other men are far, far better?</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>All the things you got,</em><br />
<em> All the things you need</em><br />
<em> Who bought you cigarettes,</em><br />
<em> Who bribed the company to come and see you, honey</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>I&#8217;ve been thinking about you, so how can you sleep?</em><br />
<em> Those people aren&#8217;t your friends, they&#8217;re paid to kiss your feet</em><br />
<em> They don&#8217;t know what I know.</em><br />
<em> Why should you care when I&#8217;m not there?</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Been thinking about you, and there&#8217;s no rest</em><br />
<em> Should I still love you, still see you in bed</em><br />
<em> When I&#8217;m playing with myself?</em><br />
<em> What do you care when I&#8217;m not there?</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>All the things you got</em><br />
<em> That you&#8217;ll never need</em><br />
<em> All the things you got</em><br />
<em> I&#8217;m played out and bleed to please you</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Been thinking about you&#8230;</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/rzeczywisnie.wordpress.com/1548/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/rzeczywisnie.wordpress.com/1548/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/rzeczywisnie.wordpress.com/1548/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/rzeczywisnie.wordpress.com/1548/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/rzeczywisnie.wordpress.com/1548/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/rzeczywisnie.wordpress.com/1548/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/rzeczywisnie.wordpress.com/1548/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/rzeczywisnie.wordpress.com/1548/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/rzeczywisnie.wordpress.com/1548/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/rzeczywisnie.wordpress.com/1548/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/rzeczywisnie.wordpress.com/1548/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/rzeczywisnie.wordpress.com/1548/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/rzeczywisnie.wordpress.com/1548/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/rzeczywisnie.wordpress.com/1548/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rzeczywisnie.wordpress.com&amp;blog=2454998&amp;post=1548&amp;subd=rzeczywisnie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2011/12/29/wazna-glownie-ze-wzgledu-na-osoby-zaangazowane-w-watek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/58f0314fca68af75c2698411b1c156f8?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Julia</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Jest super, jest super</title>
		<link>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2011/12/27/jest-super-jest-super/</link>
		<comments>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2011/12/27/jest-super-jest-super/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Dec 2011 13:32:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[coming out]]></category>
		<category><![CDATA[homoseksualizm]]></category>
		<category><![CDATA[tolerancja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rzeczywisnie.wordpress.com/?p=1542</guid>
		<description><![CDATA[Spoko, póki się z tym nie obnosisz. Dla mnie nie ma problemu, póki nie okazujesz tego publicznie. O ile nie jesteś facetem. O ile nie chcesz mieć dzieci. Póki mnie nie podrywasz. Jeśli chodzi o ciebie to w porządku, ale tak ogólnie to choroba. Mam inne poglądy niż ty, ale i tak cię lubię. I [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rzeczywisnie.wordpress.com&amp;blog=2454998&amp;post=1542&amp;subd=rzeczywisnie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Spoko, póki się z tym nie obnosisz. Dla mnie nie ma problemu, póki nie okazujesz tego publicznie. O ile nie jesteś facetem. O ile nie chcesz mieć dzieci. Póki mnie nie podrywasz. Jeśli chodzi o ciebie to w porządku, ale tak ogólnie to choroba. Mam inne poglądy niż ty, ale i tak cię lubię. I tak cię lubię, chociaż cię nie lubię. Co mi do tego z kim się spotykasz? Co komukolwiek do tego, kto z kim śpi? Gratulacje. Czyli ślubu nie będzie?</p>
<p style="text-align:justify;">***</p>
<p style="text-align:center;"><em>Duran Duran &#8211; The Chauffeur</em></p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://rzeczywisnie.wordpress.com/2011/12/27/jest-super-jest-super/"><img src="http://img.youtube.com/vi/1B__8N5d_LA/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:center;"><em>Out on the tar plains, the glides are moving</em><br />
<em> All looking for a new place to drive</em><br />
<em> You sit beside me, so newly charming</em><br />
<em> Sweating dew drops glisten, freshing your side</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>And the sun slips down bedding heavy behind</em><br />
<em> The front of your dress all shadowy lined</em><br />
<em> And the droning engine throbs in time</em><br />
<em> With your beating heart</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Way down the lane away, living for another day</em><br />
<em> The aphids swarm up in the drifting haze</em><br />
<em> Swim seagull in the sky</em><br />
<em> Towards that hollow western isle</em><br />
<em> My envied lady holds you fast in her gaze</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>And the sun slips down bedding heavy behind</em><br />
<em> The front of your dress all shadowy lined</em><br />
<em> And the droning engine throbs in time</em><br />
<em> With your beating heart</em><br />
<em> And the sun slips down bedding heavy behind</em><br />
<em> The front of your dress all shadowy lined</em><br />
<em> And the droning engine throbs in time</em><br />
<em> With your beating heart</em><br />
<em> Sing Blue Silver</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>And watching lovers part, I feel you smiling</em><br />
<em> What glass splinters lie so deep in your mind</em><br />
<em> To tear out from your eyes</em><br />
<em> With a word to stiffen brooding lies</em><br />
<em> But I&#8217;ll only watch you leave me further behind</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>And the sun slips down bedding heavy behind</em><br />
<em> The front of your dress all shadowy lined</em><br />
<em> And the droning engine throbs in time</em><br />
<em> With your beating heart</em><br />
<em> And the sun slips down bedding heavy behind</em><br />
<em> The front of your dress all shadowy lined</em><br />
<em> And the droning engine throbs in time</em><br />
<em> With your beating heart</em><br />
<em> Sing Blue Silver</em><br />
<em> Sing Sing Blue Silver</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/rzeczywisnie.wordpress.com/1542/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/rzeczywisnie.wordpress.com/1542/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/rzeczywisnie.wordpress.com/1542/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/rzeczywisnie.wordpress.com/1542/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/rzeczywisnie.wordpress.com/1542/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/rzeczywisnie.wordpress.com/1542/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/rzeczywisnie.wordpress.com/1542/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/rzeczywisnie.wordpress.com/1542/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/rzeczywisnie.wordpress.com/1542/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/rzeczywisnie.wordpress.com/1542/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/rzeczywisnie.wordpress.com/1542/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/rzeczywisnie.wordpress.com/1542/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/rzeczywisnie.wordpress.com/1542/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/rzeczywisnie.wordpress.com/1542/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=rzeczywisnie.wordpress.com&amp;blog=2454998&amp;post=1542&amp;subd=rzeczywisnie&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rzeczywisnie.wordpress.com/2011/12/27/jest-super-jest-super/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/58f0314fca68af75c2698411b1c156f8?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Julia</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
